Hel. Początek.

Bardzo chcę, abyśmy umieli ze sobą współistnieć z podniesioną głową, ramię w ramię, żebyśmy czuli się częścią całości.

Poczucie wolności. Wolności też od złych emocji, od negatywnych opinii, słabości strachu. Łatwo ulegać nastrojom, lękom, presji. Kiedyś myślałam, że drogą do spokoju jest slow life. Dziś patrzę szerzej, dziś uważam, że to, co ważne, to poczucie wolności. Osobistej, szanującej innych, cierpliwszej, mądrzejszej. W naszych czasach takie miejsce jest mi bardzo potrzebne. Jeśli komuś z Was jest tu też dobrze, to cudownie. To jest kierunek, w którym chcę iść i chcę to robić na tym blogu. Liczę się z tym, że pewnie w niektórych opiniach nie spotkam się ze zrozumieniem (bo to normalne). Taki urok wyrażania swojego zdania. Jednak genialnie będzie, jeśli ktoś napisze, poczucie „OK, też tak mam”. Wolność jest zbyt dużą siłą, sama w sobie, żeby schylać głowę nad każdym, kto tego nie rozumie. Trzeba robić swoje, iść swoją drogą. No to idę.

Dziś zabieram Was na Hel. Byłam tam jakiś czas temu, zanim zaczął się sezon. Szczególnie zależało mi na tym ze względu na fokarium. Udało się. Zapraszam na spacer na początek Polski.

Po takim spacerze łatwo złapać inną perspektywę.

To zawsze działa.

Wróciłam i serdeczny uśmiech dla każdej osoby, która tu zagląda.

Poczucia wolności 😉

Zdjęcia: Hel , 06.2017

Ambicje – szczepionka przeciw bezmyślności

W tym roku po raz pierwszy od bardzo dawna Dzień Kobiet zamienił się w manifest, głos o prawa kobiet. O prawo do wyboru. To mnie akurat cieszy, chociaż coś osobliwego jest w tym, że akurat w Dzień Kobiet zrobiło się o tym głośno i to na całym świecie (media bardzo przemilczały ten wątek i tego nie rozumiem), ale manifestacje były faktycznie ogólnoświatowe. I bardzo dobrze.

Chociaż,  jako kobieta, doskonale znajduję się w męskim świecie (to akurat wynika z branży, w której pracuję, a do tego mam pozycję, która daje mi duże poczucie sprawczości i decyzyjności), to obserwuję, że coś złego się dzieje z kobiecymi ambicjami.

Czytaj dalej „Ambicje – szczepionka przeciw bezmyślności”

Wyjdź poza linię

Owszem, jako dziecko bardzo lubiłam kolorować, lubiłam też takie obrazki na mini płótnie. Razem z braćmi to malowaliśmy. Potem miałam fazę odrysowywania, a na końcu tworzyłam swoje. Od wieków nic nie malowałam i nie rysowałam. Nie miałam też dłutka w dłoni i pewnie nie zrobiłabym nic sensownego. Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym cholernym kolorowaniu, które stało się takie modne i ja się pytam „dlaczego?”
Czytaj dalej „Wyjdź poza linię”

Poganie wiedzieli lepiej

To wszystko wcale nie jest zabawne.

Ostatnio na jakimś towarzyskim spotkaniu rozmawialiśmy sobie o polskich korzeniach. Kolega zaczął od pierwszego króla Polski (równie krwawa historia, jak wiele z naszych), a ja zapytałam: a co było wcześniej? Przecież Polska nie zaczęła się od Chrztu. Przecież tu była głęboko zakorzeniona tradycja wyznań pogańskich, którą cudownie krwiożerczy chrześcijanie raczyli wyplewić. Tak, historię piszą wygrani, a te słowa mają szczególne znaczenie właśnie w dzisiejszych czasach.

Czytaj dalej „Poganie wiedzieli lepiej”

Być jak Martyna i lista marzeń

 

Gdy siedziałam z moim towarzyszem podróży, J., na jednej z nocnych kolacji, w jakiejś knajpce między uliczkami Shenzhen, po kolejnym dniu pełnym zawodowych szaleństw, J. powiedział: – Wyglądasz jak ta podróżniczka, jak ona się nazywa, moment, chwila, już wiem, Wojciechowska. Martyna Wojciechowska.

Czytaj dalej „Być jak Martyna i lista marzeń”