Złość się na zdrowie

Chociaż etap studiowania mam dawno za sobą, to studentką nie przestanę być chyba nigdy. Mentalnie. Głód wiedzy, zasłuchanie (mniej lub bardziej krytyczne, bo jednak swoje wiem :) w wykładowcy siedząc w prawie pierwszej ławce, miłość do notatek długopisem w notatniku. Takie tam słabości byłej prymuski a obecnie po prostu kumulacji cudowności  – podobno to karma (nie, nie byłam nigdy kujonem. Ja się lubię uczyć, bo ciekawość świata jest silniejsza niż lenistwo).

Ostatnio wybrałam się na wykład na jednej z uczelni psychologicznych. Tematem była złość. Nie mogłam się na ten wykład nie wybrać. Dlaczego? Ponieważ złość jest emocją, którą w naszej kulturze jest potępiania i sama mam z nią czasami problem. U innych. Żartuję. Albo nie.

Czytaj dalej „Złość się na zdrowie”