Bycie sobą – instrukcja obsługi

Wraca mi powoli czas i chęć do blogowania i znowu siadam do tego z dawną przyjemnością. Jakoś te ostatnie miesiące są tak pełne zmian w moim życiu, że nie miałam siły więcej pisać. Może też to, że ten blog jest dla mnie tak świeży, że ciągle patrzę sama sobie na myśli, jaki ma być. I co? Nic. Czas pokaże. Chciałabym, żeby był wyrazisty. Konkretny. Kobiecy. Czasami ciepły, delikatny, miękki, czasami szorstki, surowy i zimny, bo takie tematy też się zdarzają.

Wracam znowu. Dziś jest to drugi wpis, ale nie ma co narzekać, trzeba z tym jakość iść do przodu.

Pytanie za bezmiar punktów: co to znaczy być sobą? Wiesz jak jest, bycie sobą to ostatnio tak modny slogan, że aż głupio o tym pisać…? Nieprawda. Właśnie chcę w końcu podać jakiś konkret. Tak, w końcu ktoś powie, o co chodzi. Padło na mnie.

Czytaj dalej „Bycie sobą – instrukcja obsługi”