Wiosenne tajemnice

Kiedy wiemy, że marzenie jest jednak fantazją, której spełnienia wcale nie chcemy?

Czasami od zawsze, czasami w momencie, gdy stajemy przed możliwością jego spełnienia. Są fantazje, które z założenia nie mają się spełnić, ale czasami okazuje się tak dopiero, gdy dokładnie w tym momencie może się spełnić. I czas staje, a Ty i tak w ułamkach sekund wiesz.

Czytaj dalej „Wiosenne tajemnice”

Reklamy

Alienware, laptop marzeń

Kiedyś, gdy leciała „Teoria wielkiego podrywu”  spojrzałam na laptopa Sheldona i rzuciłam do Marcina – O, zobacz jak fajnie zakleili logo.

– Nic nie zaklejali, to logo marki Alienware.

A już tak dawno nie pragnęłam żadnego sprzętu elektronicznego. Mój odwyk przed wiekami zakończył się względnym sukcesem. Byłam jak John Snow, który nie wiedział.

Ale się dowiedziałam. Demony odżyły i zaczęły mnie dręczyć, jak Smoki swą Matkę o kawałek mięsa. Zaczęły podsuwać mi nosami zapomniane gry, jak chociażby nowego Wiedźmina.

 

Czytaj dalej „Alienware, laptop marzeń”

Być jak Martyna i lista marzeń

 

Gdy siedziałam z moim towarzyszem podróży, J., na jednej z nocnych kolacji, w jakiejś knajpce między uliczkami Shenzhen, po kolejnym dniu pełnym zawodowych szaleństw, J. powiedział: – Wyglądasz jak ta podróżniczka, jak ona się nazywa, moment, chwila, już wiem, Wojciechowska. Martyna Wojciechowska.

Czytaj dalej „Być jak Martyna i lista marzeń”

Zatrzymany moment

Naprawdę są takie chwile, gdy czasoprzestrzeń zwalnia i zatrzymuje się w danym punkcie i mówi chwytając na za ramię – Poczuj, zasmakuj, zobacz i zapamiętaj, bo to zachwyt chwilą, który trwa już zawsze.

Dziś jest taki dzień dla mnie szczególnie. Skończyłam ostatnie 30 lat. Czyli weszłam w czterdziesty rok życia… Jest to o tyle specyficzne, że nie wiem, co to powinno oznaczać. Czy to się jakoś powinno czuć? Nie wiem. Nie chcę wiedzieć, bo pewnie oznacza to jakieś nudne definicje, powinności, zasady.

Mąż mnie dziś pyta od rana „Ile masz lat, dziewczynko?”*

Czytaj dalej „Zatrzymany moment”