Dwie kołdry, czyli do poduszki o miłości

Ostatnio zaszalałam na zakupach i nabyłam kilka zestawów nowej pościeli. Wymieniając poszewki przypomniało mi się jedno z ostatnich wesel, na którym pan młody szalenie zdziwił się pytaniem mojego męża, „czy mają już dwie kołdry?”.

  • Ale po co? – odpowiedział pan młody.

Ja nie wiem, kto był bardziej zdziwiony.

I sobie z Marcinem przypomnieliśmy, że na początku faktycznie powstaje pępowina, która zdaje się powodować wzajemne przetaczanie krwi i innych płynów, aby się dobrze połączyć.

Czytaj dalej „Dwie kołdry, czyli do poduszki o miłości”