Dzień ślubu 

Jaki naprawdę jest?

Dziś mam 14. rocznicę ślubu. Lubię ten dzień, chociaż na przestrzeni lat zdarzyło mi się o nim zapomnieć, albo pomylić dni i gratulować mężowi dzień wcześniej. Cóż.

Co zmienia ślub? Zależy, bo pewnie każdy będzie miał swoją odpowiedź. A przeciwnicy ślubu już zupełnie. Dla mnie ten dzień był… dość niespodziewany (mieliśmy miesiąc na przygotowanie, ale to zupełnie inna historia), ale nie będę ukrywać, że wymarzony. Mój mąż był i jest jedynym mężczyzną, któremu chciałam powiedzieć „tak, chcę”. Pomyślałam, że tylko z nim chcę zobaczyć, czy to się może udać, że tylko z nim chcę zobaczyć, jak to jest być żoną. Tylko przy nim wiedziałam, że ślub nie będzie końcem wolności, smyczą, kagańcem, obowiązkiem, przerostem formy nad treścią, tylko przy nim wiedziałam i wiem, że życie w małżeństwie może być i jest genialną przygodą. I w tym względzie intuicja mnie nie zmyliła. Dzięki mężowi jest tak, jak chciałam – małżeństwo nie ma nic wspólnego z ograniczeniami, wykluczeniami, rezygnacją. To doskonała forma na samodzielne dokonywanie wyborów. Każdego dnia. Z wielką miłością w tle.

 

Wierzę, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli moim marzeniem była wielka miłość, jeśli marzeniem był związek, z którego nie będę uciekać, bo będę się w nim czuła dalej wolna. jeśli moim marzeniem było być z nim i to się spełnia, to chyba o to chodzi.

Co ma do tego wszystkiego ślub? Wszystko. Ja wiem, że to tylko symbolika, wiem, że słowa to często tylko słowa, wiem, że nie można niczego wiedzieć na pewno. Człowiek jest maluczki i tak naprawdę… ja dalej wiem na pewno tylko jedno: jeśli miałam powiedzieć kiedykolwiek „tak, chcę”, to tylko JEMU.

Od 14 lat.

Wszystko płynie, wszystko się zmienia. Patrzę na niego i jak się zapatrzę, to czuję emocje z tego momentu, gdy czułam, że zatrzymuje się czas, jakbyśmy byli sami w tym wielkim kościele, gdy nakładając obrączki uśmiechałam się, bo to jest tak głęboka symbolika, że ciężko to nazwać (dziś nie noszę obrączki, a jedynie pierścionek zaręczynowy i to na środkowym palcu). Dlaczego? Bo obrączka ma w sobie coś tak strasznie poważnego i ciężkiego, jakąś taką straszną odpowiedzialność i zakotwiczenie i te wszystkie „od teraz powinniście”, bo nie na tym polega dla mnie małżeństwo. Te stare, skostniałe i sztywne definicje nie mają u mnie swojego zastosowania. Na szczęście żyję w czasach, gdy mogę być emancypantką bez ryzyka zostania spaloną na stosie za wolnomyślenie.

Nadal mnie uśmiecha wspomnienie, ale gdy się oglądam za siebie i widzę co się działo, to uśmiecham się tym bardziej. Jestem szczęściarą.

Co zmienia dzień ślubu? To już zależ tylko od nas.

 

 

20161019_094106.jpg

Mój ślub 19.10.2002 – zdjęcie jakże archiwalne.

 

Zdjęcie: dostać 14 róż. Bezcenne 😉 

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , , , ,
Napisane w 100% bycia 40tką, emocje prozą, świat z dystansu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: