Przemek Kossakowski, czyli perły telewizji

Dobrze, dość tego czepiania się, bo pewnie w każdym z nas można znaleźć tak durne zachowania jak u celebrytów. Ja u siebie widzę ich sporo, mimo pełnej samoakceptacji. Well. Ważne, żeby jednak ewoluować i jak się już czegoś czepiam, to z nadzieją, że to kiedyś wyjdzie z obiegu, jak chodzenie w wielkich perukach na głowie.

Ale z okazji piątku, chciałabym się uśmiechnąć do kogoś, kogo – dla odmiany – w polskiej telewizji szalenie cenię. Przed Państwem: Przemek Kossakowski.

Poczynania Przemka śledzę od dawnej serii „Szósty zmysł” o znachorach i uzdrawiaczach na Ukrainie, w Rosji i na Bałkanach. Zaczarował mnie. Świat i ludzie nie przestają zadziwiać.

Potem zaczęły powstawać programy „Inicjacja” i „Nieoczywiste”. Przyznam, że szalenie podziwiam jego sposób wchodzenia w światy równoległe. Szalenie lubię to, jak sam się zachowuje, jak i komentuje. Niejednokrotnie uśmiałam się do łez (chociaż właściwie „z cudzego nieszczęścia”, tylko cóż, no sam się o to prosi :), ale też zadziwiało mnie, że się na pewnie rzeczy decydował, odważał, próbował, smakował, dotykał. Nie mówiąc też o doskonałym wyczuciu do samego odbioru.

Ujmuje mnie to, że jego podejście nie wynika z bezmyślnej odwagi, tylko właśnie z głębokiej często walki wewnętrznej, wygranej na rzecz ciekawości, chęci doznania, poznania. Facet, który nie wstydzi się swoich chwilowych słabości to mistrzostwo. Zawsze.

Jak ktoś chce go poznać, to polecam Player TVN. Właściwie wszystko co się da oglądam tylko na smarfonie, gdy spać nie mogę, więc cicho w łóżku, obok śpiącego męża, ale Przemka lubimy oboje, więc jak się udaje, to oglądamy razem.

Polecam serdecznie.

Przy okazji dobrze, że o nim piszę, bo przecież Przemek Kossakowski popełnił też książkę, po którą bardzo chcę sięgnąć, a mi to uciekło z głowy. Nadgonię, nadrobię, spokojnie, spokojnie.

Na marginesie, polecam też popatrzeć na obrazy, które Pan ten maluje. Ma coś z wyobraźnią, co do mnie przemawia. Fajnie niedorzeczny, oderwany od rzeczywistości, albo raczej umiejący patrzeć inaczej. Ma taką wrażliwość, która światu dobrze robi. Mnie też.

Znajdziecie go też na FB, gdzie sam urzęduje.

To nieprawda, że w telewizji nie ma wartościowych programów czy osobowości. Jest ich kilka. Myślę, że to po prostu kwestia gustu. Do mnie przemawiają takie osoby jak on i jeśli telewizja ma coś ciekawie pokazywać, to niech to się dzieje za sprawą takich osób.

Bez nadęcia, ciekawie, autentycznie do bólu i z zupełnie innego punktu widzenia, na który sama pewnie bym nie wpadła, a który jest po prostu szalenie ciekawy.

Bo o to w końcu chodzi.

Programy Przemka Kossakowskiego są jednymi z bardzo niewielu, które oglądam w polskiej telewizji (bez względu na nośnik). Mam nadzieję, że nadal pozostaną wartościowe.

 

 

 

 

Zdjęcie: wolę wrzucać swoje zdjęcia, ale nie mam. Więc tym razem „pobrane z internetu” (nie lubię tego zwrotu, ale nie mogłam namierzyć autora/ konkretnego źródła. Jak ktoś zna, to chętnie uzupełnię).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s