1984, czy jest inne wyjście?

Kiedy kontrola zapewni poczucie bezpieczeństwa? Dlaczego to religijni przywódcy są teraz głównymi rozgrywającymi?

Zamach w Orlando znowu przywołał temat inwigilacji. Pierwszym krokiem ma być obowiązkowa rejestracja kart SIM, również prepeidowych. Tu się w pełni zgadzam, bo jest to normą chociażby w Niemczech i to od kiedy pamiętam. Właściwie to nie rozumiem, dlaczego w ogóle nie funkcjonuje to od dawna. Skoro numer na abonament ma właściciela, to ten bez abonamentu również go powinien mieć. Logiczne. Swoją drogą, to i tak jest to kwestia lat, ponieważ – na ile się orientuję – to producenci smartfonów i tak chcą odejść od wsuwanych kart SIM, więc tu i tak czeka nas rewolucja od strony operatorów. Ale ja nie o tym. Ważniejsza jest kwestia samej inwigilacji, podsłuchów, kontroli rozmów, wiadomości, komunikacji. Trudny temat w tych czasach. Ale też ważny.

Łatwo popaść w poczucie kontroli myśli, jak u Orwella w „Roku 1984” (wyświechtany trochę przykład, ale to klasyk). Poniekąd zapewne słusznie, bo jeśli jest się tak nudno praworządnym człowiekiem jak ja, to można się obruszać „ale po co?”. Oczywiście, pozostaje jeszcze kwestia prywatności i intymności. To jest to, co jest dla mnie ważne. Czy oddałabym to, gdybym wiedziała, że i tak moje nudno praworządne życie i tak ginęłoby w milionach innych takich żyć? Wszelka kontrola, podsłuchy i tak nie są w stanie w 100% zapobiec przestępstwom, a łatwiej o pomówienia. Tragedia z Orlando pokazała, że nie udało się zapobiec temu zamachowi, mimo, że FBI miało sygnały o planach. Ba, mimo, że wiedzieli że zamachowiec kupił broń, mimo, że jego żona wiedziała, że coś takiego planuje. Co jest problemem? Domniemanie niewinności. Wiesz jak to jest, samo rozmawianie o czym, nie robi z nas jeszcze przestępców. Jak sobie rozmawiam z kimś o samobójcach, to nie znaczy, że chcę sama to zrobić, albo  gdy rozmawiamy sobie o morderstwach, to  przecież możemy być fanami kryminałów. Nie wiem, jak to wygląda w przypadku zamachów, ale gdybym teraz chciała się tym zainteresować, to nie czyni to ze mnie terrorystki.
Myślę, że problem jest naprawdę złożony nie tylko dla  władz, czy organów. Czasy mamy na pewno bardzo trudne. Skoro zdecydowaliśmy się na multikulturowość ( zawsze będę za nią, bo bycie muzułmaninem z nikogo nie czyni przestępcy), to teraz jest trudny czas budowania bezpieczeństwa.
Patrząc, jak w Polsce znowu wraca rasizm, homofobia, jak znowu rozrastają się tak niebezpieczne ideologie, chciałabym, żeby coś ludzi chroniło przed realną agresją i zbrodniami. Przed nienawiścią nie uchroni nic, ale bardzo bym chciała, żeby państwa wypracowały mechanizmy broniące przed czynami. Utopijne życzenie? Mam nadzieję, że nie.  Myślę, że szalenie ważna jest tu jednak rola samych przywódców duchowych. Dopóki oni nawołują do piętnowania innowierców, czy nietolerancji dla np. homoseksualistów, to będzie się działo źle. Ci ludzie, którzy popełniają te najcięższe zbrodnie, działają przecież w imię swojego Boga. Dla dobra rozumianego tylko przez nich. Duży wpływa mają przywódcy duchowi religii, których wyznawcy mają potrzebę zabijania za coś, czego nie akceptuje ich religia. To podstawowe źródło zmian i eliminacji. To pierwsze źródło prewencji – tam, gdzie narodził się problem. Jakoś nie słyszałam, żeby ateiści mieli problem z odmiennością, jeśli jej nie tolerują z jakąś przychylnością, to jest im raczej obojętna. To też o czymś świadczy. To religie mówią, kto jest dobry, a kto zły, grzeszny, nieczysty. A wierni po prostu interpretują po swojemu zachowania, reakcje.

Czy podsłuchy, kontrola korespondencji może pomóc? Obawiam się, że jak ktoś coś takiego planuje, to nie pisze o tym, ani nie rozmawia przez telefon. Ważniejsza w tym wszystkim jest pewnie psychologia i rozpracowywanie procesów myślowych takich osób. Nie zmienia to nadal faktu, że zapobieganie takim dramatom nadal powinno być celem.

Tylko żeby nie zatracić  w tym kontrolowaniu granicy rozsądku i naszej prywatności. Kryteria osób do obserwacji, czy kontroli, powinny się powoli precyzować. Może nawet niech będą kiedyś jasne, żeby działać zniechęcająco na tych, którym się coś roi w głowach.

Szalone czasy. Za dużo tych zamachów, ataków, nienawiści, wykluczeń, rasizmu, podziałów religijnych. Przyznam, że w tym dzikim czasie tacy ludzie jak Papież Franciszek niosą ze sobą spokój i ufność, że ten świat jednak ma jeszcze szanse iść w normalną stronę. Religie były, są i będą, bo są chyba w krwiobiegu ludzkości, ale teraz szczególnie bardzo trzeba mądrych przywódców. Co jest najgorsze?  Ano to, że mam wrażenie, że im to pasuje. Przecież to są mądrzy ludzie. Może utrzymywanie świata w konflikcie jest im na rękę? Oby nie.

To naprawdę czasy, żeby ludzie zaczęli patrzeć sercem, jak banalne to by nie było. Ważne, żeby zaczęli akceptować odmienność, tolerować. Dać jej spokój. Wszędzie.

Zobaczmy dalej, jak będzie, ale niech sposoby kontroli nie duszą tych, których mają chronić. Domniemanie niewinności jest jednym z cenniejszych praw, dlatego niech działania prewencyjne będąc skutecznymi znajdą złoty środek.

Mam nadzieję, że tak będzie. Wolałabym jednak, żeby to wszystko się w końcu zaczęło wygaszać, zamiast eskalować.

Chciałabym znowu żyć w miarę bezpiecznym świecie.

I wiem, że nie chcę być kontrolowana, nagrywana i sprawdzana do granic absurdu. Nie chcę, żeby państwo mnie podejrzewało z założenia. Kiedyś już tak w Polsce było, tylko technologia była mniej zaawansowana. Okropne czasy podejrzliwości i nieufności.

Musi być trzecie wyjście.

PS. Wiem że mam rację, tylko co z tego? To ten rodzaj bezradności, którego bardzo nie lubię. Widzieć, wiedzieć, a nie móc nic zrobić… Br.. Dobrze, że mogę o tym chociaż napisać.

Zdjęcie: Bardzo rzadki rekin wielorybi. Zrobione przez mojego brata w trakcie jednej z podróży po Azji. 2015.

 

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , , , , ,
Napisane w emocje prozą, świat z dystansu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: