Sztuka żywa

Od zawsze kocham żywą sztukę. Możliwość dotyku, usłyszenia na żywo, przeżycia z bliska. Oczywiście kino jest też ważne, ale teatr zawsze będzie miał szczególne miejsce w moim sercu. Od ponad roku jestem w teatrze dość często. Delektuję się za każdym razem, chociaż nie wszystkie spektakle drenują mi myśli. Nie wszystkie też przecież powinny. Niektóre mają być lekkie, jak deser z truskawkami. I takie są. Dziś jednak wspomnę o 3 sztukach, które powodują mrowienie przechodzące po skórze. Momentami wręcz doprowadzają do łez, a nigdy nie pozostawiają człowieka obojętnym.

Teatr Wybrzeże jest świetny i to w opinii osób, które znają różne teatry w Polsce. Zarówno zespół, jak i repertuar, jest fenomenalny.

Moje 3 najlepsze sztuki. Kwiecień/ maj.

Sztuki trudne, ale warte każdej minuty.

Maria Stuart.

Historia Elżbiety I i jej siostry. Doskonałe role Katarzyny Figury i Doroty Kolak. Oglądając, przypominałam sobie chwile, gdy podejmuje się decyzje z pozycji „władzy”, gdy łatwo być okrutnym, wrednym, podłym, dla budowania pozycji, wizerunku, ukazania siły. Miłosierdzie, wybaczenie, te trudne słowa i decyzje. A co, gdy dotyczą jeszcze siostry? A co, gdy pomiędzy tym pojawiają się jeszcze złamane serca przez niezdecydowanego mężczyznę? A co…? Wiele pytań przechodzi przez głowę. Historia znana i stara, ale podana w bardzo dobry sposób.

dsc_0492.jpg

 

Broniewski

Na „Broniewskiego” poszłam po nieprzespanej nocy. Nie żeby było się czym chwalić, ale to była noc, gdzie jeszcze po 6 rano tańczyłam w jednej z knajpek gdańska. Właściwie obok teatru, wiedząc, że za kilka godzin tam mam być. Po fantastycznej nocy, kilku godzinach snu, byłam znowu. W teatrze. Z butelką koli, żeby przetrwać ponad 3 godzinny spektakl. Nie powiem, moja percepcja była mocno zaburzona, co w połączeniu z tym przedstawieniem dało fenomenalny efekt. Byłam tam. Byłam z Broniewskim. Szłam z nim przez życie, płakałam, gdy odchodziły poszczególne postaci, nienawidziłam jego ostatniej żony (bogowie, Sylwia Góra-Weber naprawdę jest świetna. Zbudowanie postaci, której się tak nie lubi, jest wg mnie większą sztuką, niż zbudowanie postaci „dobrej”), szłam z Broniewskim przez jego fascynacje, pasje, przez zawirowania polityczne, wojenne, przez zagubienie, przez poszukiwanie, przez sukces i upadki. Przez miłości i poszukiwanie. Do końca. Przed końcem byłam zaryczana, jak na „Kto się boi Wirginii Woolf?„.

Robert Ninkiewicz i Michał Jaros oddali postać Broniewskiego w sposób, który oddaje nam człowieka w 100%. W sposób najbardziej sensualny i dotykający jego myśli. Tak bardzo, jak bardzo okropne było też to, że samo przedstawienie jest tak ponadczasowe. Jak pogubiona jest polityka, wiara w polityczne ideały, wiara w przywódców politycznych.

Jakie to jest bagno. Jak łatwo te bagno trafia w twórczość i ją drenuje. Jak bardzo prawdziwe jest „historia osądzi, kto miał rację w tym sporze”.

img_20160526_155140.jpg

 

Kreacja

Na „Kreację” pędziłam prosto z pociągu, po dniu spędzonym w Warszawie. Mimo 25 min. spóźnienia pociągu, udało mi się zdążyć.

Sama kreacja „Kreacji” jest ciekawa. Nie mogę za wiele zdradzić, żeby nie zdradzić istoty, ale powiem tylko, że taki sposób interakcji z widzami jest… nieznośny. Od początku do końca. Z naciskiem na „koniec”. Sztuka ponownie o artyście. O kimś, kto ma talent i nie wie, jak go eksplorować.  Powiem też, że sztuka ta pozostawiła mnie z tak niewysłowionym niedomknięciem, że jeszcze je w sobie noszę. Okropne to jest i mimo wszystko dziękuję za nie twórcom.

img_20160519_184552.jpg

***

Naprawdę szczerze kocham Teatr Wybrzeże i jego aktorów (starszych aktorów i aktorów młodego pokolenia)  oraz twórców pozascenicznych. Każda sztuka to świetna scenografia i stroje. Doskonały klimat. Dopracowany każdy szczegół.

Kto bywa, ten wie, że wiele ze sztuk cechują sceny zupełnej nagości.

Ważne jest, że za każdym razem, gdy nagość się pojawia, to nie ma kontekstu erotycznego, tylko podkreśla upadek bohatera. W scenach erotycznych widzimy co najwyżej ładną bieliznę. Czy ta nagość w teatrze nie dziwi? Mnie nie, niemniej, nie przestaję podziwiać aktorów. Myślę, że to inny poziom dystansu i wejścia w rolę i po prostu oddania roli swojego ciała. Genialni  w tym są. Potrafią nagością tak wiele wyrazić, jak należy. Na pytanie „dlaczego się rozbiera do naga?”, ja odczuwam wewnętrznie „a dlaczego człowiek upada?”.  To pytanie zostaje w pamięci i doceniam to w Teatrze Wybrzeże, że stosuje to rozwiązanie na swoich scenach.

Moja A. mówiła, że podobno ludzie dopatrują się w tym „pornografii”. No a ja w takiej interpretacji widzę jedynie ślepotę w pojmowaniu, w wyobraźni i empatii (w końcu wystarczy rozumieć bohatera), bo o ile rozumiem zdanie A, która uważa, że to jej niepotrzebne, żeby rozumiem sytuację, o tyle widzieć ciało jedynie w kontekście erotycznym (a już zupełnie w takich momentach, w jakich jest bohater/ka/), to po prostu prymitywne.

Niemniej, Teatr Wybrzeże jest moim osobistym skarbem Gdańska  i  patrząc na repertuar, cieszę się, że jeszcze wiele przedstawień przede mną.

Mam nadzieję.

 

Myślę, że warto się wybrać do Gdańska nawet po to, żeby tego doświadczyć. To wypełnia. Nasyca.

 

 

Oczywiście warto też iść na coś lekkiego, jak „Wesołe kumoszki z Windsoru” w Teatrze Szekspirowskim, ale to inna kategoria, więc o tym kiedy indziej.

 

Zdjęcie: Selfie w pociągu z Warszawy. Służbowo. Musiałam. 19.05.2016

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , , , ,
Napisane w 100% bycia 40tką, podziwiam i doceniam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: