IoT = skrót, który jest obowiązkowy

1284 nowe planety.

Nauka coraz więcej wie. Technologie rozwijają się błyskawicznie (i nie mówię o wprowadzanych co kilka miesięcy nowych modelach telefonów).

Czego będą się uczyć dzieci w szkołach za 10-20 lat? Co będzie wiedzą podstawową?

Kto to wszystko ogarnie? Czas pokaże, a ja z ciekawością zajrzę do podręczników za 20 lat.

Ja się w szkole uczyłam o genach, dzieci za 20 lat będą je pewnie krzyżować w pierwszej klasie liceum, albo wcześniej, żeby obserwować wyniki dokonanych mutacji 😉 Dla mnie kosmos to była czysta teoria, granicząca z s-f. One być może będą odbywać wycieczki na orbitę, albo i dalej.

Niedawno miałam okazję dotknąć serca jednego z teleskopów, faktycznie badających kosmos i nowe teorie fizyków. Obłęd.  Zawodowa gratka.

Ale przyjrzyjmy się bliżej temu, co jest przyszłością, ale już tak naprawdę wkradło się do codzienności i za moment nie będzie wypadało nie wiedzieć, co to jest.

O druku 3D pisałam jeszcze na slow life w 2013r. TU. 

Minęły 3 lata i dziś druk 3D jest już praktycznie dostępny prawie jak zwykłe drukarki. Oczywiście większą zagadką dla przeciętnego użytkownika pozostaje programowanie, ale tu kierunek jest już jeden. Za kilka lat drukarki 3D będą wszędzie i używane powszechnie.

Tym, co jest najbardziej na rozwojowej ścieżce i o czym nie będzie wypadało nic nie wiedzieć, nie rozróżniać, są dwa obszary i wiązane z nimi zwroty: IoT, czyli Internet of Things internet rzeczy oraz wearable technology, czyli urządzenia ubieralne (nie ma jeszcze dobrego tłumaczenia, a ja wspominałam o tym też na slow life w 2014. TU). Jeśli chodzi o urządzenia ubieralne polecam zajrzeć TU.  Temat ten jest jeszcze słabo omawiany w Polsce (ale to wg mnie kwestia dni, może tygodni, maksymalnie miesięcy), ale mamy zagraniczne źródła.

Internet rzeczy, ma już natomiast swoje rozwinięcie i bliższe omówienie, np. TU.

Dlaczego świadomość tych terminów jest ważna? Dlatego, że to już jest coś, z czego korzystamy sami. To coś, z czego korzysta już spora część świata. Po prostu głupio jest nie wiedzieć, o co chodzi. Żałuję, że Polska nadal jest w ogonie, jeśli chodzi o wdrażanie takich rozwiązań, ale to i tak nadejdzie, a dla wielu z nas już tu jest. Jest wiele polskich firm, które zasilają zagraniczne rynki w rozwiązania i produkty wykorzystujących właśnie internet rzeczy, czy urządzenia ubieralne. Niestety zagraniczne rynki są nadal bardziej chłonne, bo te produkty nie należą do najtańszych.

Niemniej, to nie zmienia faktu, że to już jest i nie jest tylko gratką dla geeków. To produkty i rozwiązania dalece użytkowe. Bądźmy gotowi i zapewniam, że warto wiedzieć, na czym to polega. Warto wiedzieć, co te nazwy i skróty oznaczają, bo np. spodnie, za jakiś czas być może będziemy mieć na metce IoT, co będzie oznaczało, że można je zsynchronizować ze smartwatchem, czy smartfonem. Po co? Np. zaczną nam komunikować, że gromadzimy zbytnio wodę, dzięki czemu będziemy szybciej wpływać na dietę. Albo stanik będzie nam komunikował przez aplikację, że serce nam za bardzo bije. Czy okulary będą odczytywać, że powinniśmy zrobić przerwę od komputera. Nie mówiąc nawet o osobach np. chronicznie chorych, którym mikro urządzenia w ubraniu pozwolą poprawić komfort życia.

Sterowanie domem już dziś jest bez problemu możliwe z każdego miejsca, gdzie jest zasięg. Coraz bardziej nabierają blasku słowa „niemożliwe nie istnieje”.

Piszę o tym ponownie, po tych 2-3 latach, bo teraz to już nie ciekawostki. To nie przyszłość w sensie proroczym, długoterminowym. To dziś, najwyżej jutro. Nie dajcie się tymi hasłami nikomu zaskoczyć. Dziwi mnie, że te hasła nie mają jeszcze swoich kolumn w magazynach czy programach telewizyjnych, ale cóż, nie zawsze media mogą nadążać. Ty tak 🙂

Zapewniam też (w końcu siedzę w branży i co nie co widzę i wiem), że IoT ma tak szerokie zastosowanie, otwiera tak wiele możliwości, że śledzenie tej gałęzi może być gratką nie tylko dla pasjonatów, czy fanów nowości. Zastosowania są nieograniczone, ilość kombinacji między branżami, produktami, rozwiązaniami to kosmos. Fajnie, że żyjemy w czasach, gdy to się rodzi. W połączeniu z technologiami jak 3D, czy samochody, które same jeżdżą (parkowanie już nie jest nowością, ale mercedes w swojej nowej klasie E wdrożył możliwość „nietrzymania kierownicy”), filmy S-f znowu przestają wydawać się takie nierealne. Czyż to nie genialne?

🙂

Zdjęcie: Warszawa, 19.05.2016

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , , ,
Napisane w podziwiam i doceniam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: