Zołza on line

No jeśli ja tak będę blogować, to daleko nie zabloguję.

Ale mam usprawiedliwienie. Przed sobą.

Czy go potrzebuję? Tak, bo się trochę dziwię. Przecież kiedyś pisałam codziennie. Codziennie. Dziś jest to dla mnie nie do pojęcia. Czy miałabym o czym? No tak, tylko jeszcze zmieniło się to, że muszę czuć „po co”.

Ostatnio rozmawiałam ze znajomym, który stwierdził, że z wiekiem spada kreatywność. No moment, moment. To nieprawda. Kreatywność akurat nie. Jakoś tylko czasu coraz mniej i cierpliwości.

***

Ostatnio zmieniłam telefon (w końcu znowu będę miała fajne zdjęcia). Wprowadzenie nowych ustawień doprowadziło mnie do szału. Nie mam cierpliwości. Dobrze, że Marcina to bawi jeszcze, to mnie w tym wyręczył. Ja nie lubię czekać. Zawodowo siedzę w nowoczesnych technologiach i w dalekiej przyszłości, wiem, co będzie za kilka miesięcy a nawet lat, a nie mam cierpliwości do ustawień telefonu. Bywa.

Jakoś taka niecierpliwa jestem. Kiedyś byłam bardziej wyrozumiała i czekająca. Teraz jestem po prostu wymagająca. Wiem, ile coś może trwać i nie chcę czekać dłużej. Ja przestałam czekać, ja wymagam. Szkoda czasu na czekanie. Ja już wiem, czego chcę i po co i kiedy. I za dobrze wiem, kiedy ktoś ściemnia. Nie idę w to.

***

Ostatni się wściekłam, bo mi się samochód zepsuł na środku obwodnicy Gdańska. Wściekłam się na innych, którzy mnie obtrąbili. Rozmawiałam z różnymi ludźmi (w sieci i nie) i spotkałam się z jakąś taką niezrozumiałą akceptacją tych, którzy trąbili. W sensie, niektórzy wręcz przyznali, że trąbią na blokujących. Wiele razy widuję takie sytuacje i zawsze mnie to wkurwia. Bo już nie mówię, żeby pomóc, ale obrtąbić?? Nienormalni ludzie jesteście?? Teraz się przekonałam jak to wygląda jeszcze od drugiej strony i to koszmar. Wściekłam się, serio. No gdzie tu odrobina zrozumienia? Ba, niektórzy tłumaczą tych trąbiących, że oni sami komunikują swój niepokój. Cholera! Komuś, kto właśnie jest w środku stresu, bo nie wie, co się dzieje z samochodem? No nie. To czysta postać chamstwa. Znajomym, którzy przyznali, że sami tak reagują na takich „blokujących”, to pokazałam, że właśnie dodatkowo stresują człowieka, który ma momentalny problem i jeśli nie proponują pomocy, to niech chociaż z siebie chamów nie robią. Ludzie, jak widzicie kogoś w kłopocie, to nie trąbcie. No żeż cholera. Następnym razem, gdy ktoś obtrąbi kogoś w kłopocie, to go dogonię i pokażę mu faka. O ile samochód mi pozwoli.

***

Czemu nie bloguję codziennie, chociaż to teraz miałabym tak naprawdę wiele powodów?

Nie wiem.

A może wiem, ale w tym swoim zniecierpliwieniu czekam, aż mi przejdzie. W sumie ten blog właśnie kończy rok. Sama sobie gratuluję, bo imiona Sarah Grace były moim marzeniem od wielu lat. Tym blogiem w końcu wykonałam pierwszy krok.

Co będzie dalej, to się okaże. Plany skrzą mi się głowie, ale dopóki ciągle gdzieś latam, a wolne chwile spędzam z dala od komputera, to ciężko pisać. Ale to się chyba zmieni. Ja bym tego bardzo chciała, bo wspominam z uśmiechem czasy, gdy siadałam codziennie przed laptopem, żeby napisać chociaż kilka słów na bloga.

***

PS. Potwierdzam  z autopsji, że dobrym pomysłem na prezent urodzinowy dla 40latka jest fajny rower. Albo motocykl. Jacht kupi sobie sam 😉 Przy okazji, zrobiłam audyt swojego małżeństwa. Wyniki są zaskakujące. Podam je niebawem.

PPS. Im bardziej próbuję udawać miłą, potulną, tym gorzej się z tym czuję, bo jestem urodzoną zołzą. Po prostu. To jak moja marka własna. Jestem do bólu skuteczna, cholernie wręcz skuteczna i zawstydzająco dobrze osiągająca założone cele, niemniej, zołzą.

Miła i dobra bywam. Życzliwa jestem zawsze. Zołza jestem z natury. Po prostu.

Mam 40 lat i kocham to w sobie. Jestem zołzą. W 100%.

Pora się z tym pogodzić 😉

 

Dziś odeszła Maria Czubaszek.  To była bardzo wyjątkowa kobieta. Miałam okazję zamienić z nią kilka słów dzięki Blog Forum Gdańsk. To takie chwile, które się pamięta na długo. Kobieta, której się nie zapomina nigdy. Jej autentyczność jest dla mnie kultowa. I taka pozostanie w mojej pamięci.

 

Zdjęcie: niebo nad Gdańskiem.  12.05.2016

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , , ,
Napisane w 100% bycia 40tką

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: