Młodziej z wiekiem

To mi się porobiło.

Jeszcze 2 lata temu zrobiliśmy pierwszy raz trasę do Pruszcza Gdańskiego. Pamiętam do dziś, jaka byłam z siebie dumna. 11 km, a radość, jakbym Nobla dostała.

W długi weekend, zamiast grillować spędziliśmy czas na rowerach.

Oczywiście grillowanie też lubimy, tylko pogoda była do roweru po prostu idealna.

Mam szczęście mieszkać w Gdańsku. Plusem [jednym z wielu] jest dobra i coraz lepsza sieć ścieżek i tras rowerowych. Jedną z moich ulubionych jest właśnie ta do Pruszcza. Jadąc wałem przy Raduni czuję się, jakby była z dala od miasta. Kiedyś już o tym pisałam na slow life, ale ta droga  ma w sobie jakiś mikroklimat.

Fajne jest to, że coraz więcej ludzi jeździ na rowerach. Pomarudzę, ale minusem jest to, że wiele osób jeździ po prostu bezmyślnie. Ostatnio rozmawialiśmy ze znajomymi, że najbardziej niebezpieczni są rowerzyści ze słuchawkami. Człowiek na rowerze, niesłyszący nadjeżdżającego samochodu i nie widzący go, jest zagrożeniem, które mnie osobiście – jako kierowcę – osłabia. Serio. To tak, jak słuchanie zbyt głośno muzyki w samochodzie. Odcinanie się od rzeczywistości jest po prostu bezmyślne. Długi czas jeździłam (bo też rzadko jeżdżę) bez kasku i jakichkolwiek ochraniaczy. Od kiedy jednak przysłabłam na rowerze w gorący dzień i się przewróciłam haratając sobie ręce, to nie wsiadam na rower bez rękawiczek. Do kasku przekonałam się sama, bo nie mogłam ciągle dobrać odpowiedniej czapeczki, a w upalne dni za bardzo grzeje mi się głowa, co mi po prostu przeszkadza. Kask jest podobno też ochroną, coś tam słyszałam. Wolę nie sprawdzać. Jeśli chodzi o ochronę przed słońcem i wiatrem, gdy się trochę szybciej jedzie (a nad morzem wiatr nie przestaje przecież wiać nigdy) to jest całkiem dobrym rozwiązaniem. To mam z głowy.

Natomiast to, co mnie ucieszyło po tym pierwszym przejeździe w tym roku, to fakt, że niesamowicie poprawiła mi się kondycja. 10 km robię bez przerwy i bez zmęczenia. Tak po prostu. Hell yeah! 🙂

Nie wiem, czy to zasługa rzucenia fajek ponad 3 lata temu (pewnie też), czy też aktywności wszędzie, gdzie się da. Nie wiem, śmiać mi się tylko chce, bo tak jak teraz, to się czułam ostatnio z 20 lat temu.

 

A właśnie.. Szykuję notkę o plusach bycia 40tką. Ciekawe, jak bardzo nikogo nie zaskoczę 😉

 

Zdjęcie: Gdańsk/ Pruszcz Gdański/ wał przy Raduni ( 03.05.2016)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s