Profesjonalizm jest luksusem

Na co iść do kina? Jest Oskarowo i ostatnio warto było pójść na kilka filmów. Jednym z nich jest „Spotlight”. Moja recenzja była krótka: Jeśli miałabym dziś 20 lat i zastanawiała się nad wyborem zawodu, to po tym filmie byłoby to dziennikarstwo. Ale na szczęście są inne zawody, w których bycie profesjonalistą ma sens.

Żyjemy w dzikich czasach. Nawet gdy osobiście żyje się w idei „slow life” (jak ja), to nie da się uniknąć tego, co jest domeną naszych czasów – presji czasu. Można jedynie postanowić sobie, być profesjonalistą i tej presji nie ulegać. Czy to konieczne? Często niezbędne. Chociaż ta notka jest filmie „Spotlight” to aż szkoda nie nawiązać do samej kwestii profesjonalizmu. Ironia losu polega bowiem czasami na tym, że ludzie obsesyjnie wręcz dopieszczają czasami szczegóły, które tego kompletnie nie wymagają, a przy tym tracą cenny czas, którego wymagają inne sprawy. Sztuka profesjonalizmu polega właśnie na rzuceniu światła na odpowiednie miejsce, cel, punkt.

Spotlight jest filmem (poza tematem przewodnim) głównie o profesjonalizmie. Takim profesjonalizmie, za którym szalenie się tęskni czasami w naszych czasach. Branżą taką jest dziś właśnie np. dziennikarstwo. Dają sobie radę tytuły, materiały, które nie miały porządnej weryfikacji, nie zostały sprawdzone na jakąkolwiek wiarygodność. Dziś tak okropnie wystarczające jest rzucenie jakiekolwiek, najbardziej wyssanej z palca tezy, żeby materiał pojawił się w mediach. Kiedyś było to domeną tzw. brukowców, dziś nie omija też najbardziej szanowanych tytułów. Biorąc do ręki gazetę, nie wiem, przy której mogłabym powiedzieć: wiem, że oni to sprawdzili. Po prostu to wiem. Wiem, że za miesiąc, tydzień, jutro, te informacje nie okażą się stekiem bzdur wyssanych z palca.

Jeśli chodzi o magazyny lifestylowe, to są takie perełki. Tak samo magazyny branżowe, ekonomiczne, czy tematyczne bywają przydatne, pomocne, inspirujące, jak kompas, są źródłem wiedzy bieżącej, natomiast jeśli chodzi już o tytuły społeczno-polityczne, to mam wielką wątpliwość. Każdy jeden tytuł bywa tendencyjny, każdy jeden nastawia się dziś na konkurencję i ew. gotowość do sprostowań. Co tam, że czytelnik chciałby poznać prawdę. Sprawdzoną i rzetelnie podaną.

Wiem, że to wina czasów, presji czasu, presji na sensację, na tytuł, na bycie pierwszym. OK. Dla mnie jako odbiorcy, nie jest żadne to wytłumaczenie. Czym jest dla mnie informacja, która jest nadmuchaną bańką, albo wręcz naciąganiem faktów pod teorię? Niczym. Wiem też, że dziennikarze (ci z prawdziwego zdarzenia) też za tym tęsknią, aby być profesjonalistami w swoim rzemiośle. Czasami ta tęsknota przebija przez ich wypowiedzi w wywiadach. Myślę, że dziennikarstwo, że media, ale właśnie będący ich filarem dziennikarze, gdy są młodymi ludźmi idącymi na studia, marzą o tym, żeby pokazywać świat, naprawiać go, bo media akurat tę moc mają. Myślę, że taki młody dziennikarz marzy o tym, żeby zbadać temat, porozmawiać, poszukać, poanalizować, dotrzeć do źródeł i wykorzystać swój profesjonalizm i kunszt nabyty na studiach i w praktyce, do pisania materiałów, które zmieniają świat. Które są jak lustro, ale prawdy, a nie krzywe. Które są głosem ludzi, z całego świata i każdej małej wioski i miasta. Siła dziennikarskiej prawdy może naprawdę temperować zapędy do oszustw, kantów, krzywdy. Może, ale gdzieś się to pogubiło. Razem z niezależnością od presji czasu, w pogoni za sensacją.

Zamiast pisać materiały zmieniające świat, dziennikarze muszą zbyt często pisać materiały sponsorowane, albo materiały pod teorie, które nic nie wnoszą w bieg historii poza zamętem.

Dziennikarstwo odłożyło ten cenny element profesjonalizmu, którym jest granie na czas, jeśli nie ma pewności. Czasami powiedzieć „jeszcze nie teraz”, „jeszcze czekamy” jest siłą samą w sobie. Wie  o tym każdy, kto ma aspiracje do bycia profesjonalistą, kto woli (gdy trzeba!) poczekać, ale wiedzieć, że to, co wypuści jest tym, czym ma być. To też najwyższa odpowiedzialność za własne słowa i czyny.

Spotlihgt zrobił na mnie niesamowite wrażenie i mam nadzieję, że zbierze kilka Oskarów, ode mnie ma wszystkie. Za inspirację, bo temat o ile ważny, o ile poruszający, to nie jedyny na świecie, który takiego podejścia potrzebuje.

 

Dziś w pewnym obszarze mogą i przejmują tę rolę blogerzy. Czy mam swoje typy? Tak, w obszarze opinii to bez wątpienia Jason Hunt. Jego dziennikarskie korzenie bardzo dobrze widoczne są na blogu. Gdy już coś opiniuje w obszarze społeczno-polityczny, to lubię  się z tą opinią po prostu zapoznać, z reguły jest ona zgodna z tym, co sama czuję, tylko on to po prostu jeszcze do tego dobrze ubiera w słowa i opiera na wiedzy. Rzuca odpowiednie światło.

Gdyby dziennikarstwo wróciło do niezależnego profesjonalizmu, to byłoby nie do ruszenia, a mogłoby doskonale uzupełniać się z tą blogosferą, która również ma swoich profesjonalnych przedstawicieli. Nie tracę nadziei.

Dla mnie bycie slow, to właśnie wyższy poziom profesjonalizmu w życiu. Nie mam problemu z presją czasu, bo wiem zbyt dobrze, jak nie warto jej ulegać, tylko trzeba umieć przekonać innych, że warto poczekać. Ważniejszy jest efekt, rzetelność i skuteczność. Tego nie zmienią żadne czasy.

PS. Oczywiście w kwestii Oskarów i Zjawy trzymam kciuki za Leo ❤ i zdjęcia (widoki zapierały dech chyba każdemu) oraz scenę z grizzly i z koniem, chociaż sam film nie dał mi poczucia olśnienia. To już szybciej Oskar powinien trafić do Leo za kreacje w kilku innych filmach, to tu też był dzielny. Przy scenie z synem się poryczałam. No dobra. Zjawa też jest Oskarów kilku warta.
Zobaczymy jak będzie.
Niebawem.

 
Polecam Spotlight idealistom.

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , , , ,
Napisane w podziwiam i doceniam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: