Zbiór myśli niepoukładanych

Zdarza mi się zamyślić i wtedy przechodzą przez głowę myśli, jak te:

  • Dlaczego wspominamy datę śmierci, a nie urodzin? Przecież ta druga jest ważniejsza.
  • Dlaczego większość punktów dekalogu zaczyna się od „nie”? Przecież o wiele skuteczniej by działały, mówiąc jak żyć, a nie czego nie robić. Jak słowa „czcij ojca swego i matkę swoją”.( Jeszcze do tego niebawem wrócę)
  • Anonimowość, a bycie gwiazdą.
    Ludzie kochają sztuczny wizerunek. Gwiazda dalej jest anonimowa. Nieznana. Chociaż tu jest pole do biografii, a książki o gwiazdach się dobrze sprzedają. Ludzie kochają fatamograny – tylko ich się nie da dogonić i giną w rozczarowaniu, ci co je gonią. Trzeba słuchać i widzieć sens, bo gwiazdy często mówią mądre rzeczy.
  • Po czym poznać, że znajomość umarła? Brak wspólnych tematów. Nawet temat pogody się nie klei. Nie ważna jest częstotliwość tylko waga relacji. Trzeba zwyczajnie umieć odpuszczać. So sad, so true.
  • Małżeństwo. Czy trzeba tworzyć #nasze wieczne rytuały? Jeśli jest dobrze, to nie kombonujmy na siłę i nie przywracajmy przeszłości (randki smakują na początku, jak kwiaty bez okazji). To już było. Ewolucja związku nie potrzebuje odgrzewania starych narzędzi. Ma mnóstwo nowych, które chronią przed rutyną. Jak inaczej się zaskakiwać robiąc ciągle to samo? Kreatywność się kłania w pas gotowa służyć.
  • Dlaczego dziewczyny tak bezwzględnie rywalizują o uwagę chłopaków z pełną gotowością na wszystko? A potem narzekają, że nie ma prawdziwych facetów. A gdzie prawdziwe kobiety? Dziwne czasy.
  • Jeszcze jedno – na sentyment trzeba sobie zasłużyć. I naprawdę ważniejsze jest, jak człowiek kończy, a nie zaczyna. Jeśli po udanej całości psuje koniec, to nie baw się w sentyment. Nieważne, jak cudowny nie byłby początek. Ale też umiej wybaczać, gdy słyszysz #przepraszam. Ono jest cenne. I umiej też przepraszać. Błędy zdarzają się wszystkim.

Ułatwisz sobie życie.

  • Kreatywność można uśpić, ale chyba nie zabić i to mnie najbardziej dziś cieszy.
  • Miedzy inspiracją a motywacją. Wiesz gdzie jesteś? Bo od tego będzie zależeć czego szukasz. Jeśli motywacji, to ludzie inspirujący będą ci wkurzać. Jeśli inspiracji to motywatorzy będą cię nudzić. Rozróżniaj. Najfajniej gdy to idzie w parze, ale to rzadki dar.
  • Wyglądać na swój wiek to przywara. Z czego to się bierze? Zobaczmy: Kiedy nie wyglądasz na swój wiek? Gdy jesteś chory. Nie dbasz o siebie. Masz zły gust i wyglądasz + 20 lat lub -20 lat (tak. To wada). Masz za sobą operacje plastyczne, bądź zabiegi upiększające. Przesadnie dbasz o siebie (symptomy przesady: solarium, zniszczone włosy, albo zniszczone dłonie). Masz świetny gust i wyglądasz świetnie. Cholera wie, ile masz lat. A niektórzy mają po prostu świetne geny i wywalone na style i mody i trendy i maja swój styl (też życia) i wyglądają bardzo dobrze.

Generalnie dużo ludzi robi wiele, aby nie wyglądać na swoje lata albo właśnie nie robią z sobą nic, przez co nie wyglądają na swoje lata. Nie ma reguły. Jest samopoczucie, które rysuje człowieka.

  • Nie ma złego wychowania. Jest jedynie jego brak.

Slow life to jedna z najskuteczniejszych filozofii współczesnej cywilizacji. Dzięki temu nie gubię flow. Gdy świat pędzi, jak stado psów na polowaniu, ja spokojnie idę w swoim własnym tempie. Śmieszne, że tak często to wszystko co pędzi, jest i tak daleko za moimi plecami albo na jakimś zupełnie innym szlaku. Przypadek? Nie wierzę w przypadki.

A tymczasem kończy się lato. Jakże elegancko.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s