Bycie sobą – instrukcja obsługi

Wraca mi powoli czas i chęć do blogowania i znowu siadam do tego z dawną przyjemnością. Jakoś te ostatnie miesiące są tak pełne zmian w moim życiu, że nie miałam siły więcej pisać. Może też to, że ten blog jest dla mnie tak świeży, że ciągle patrzę sama sobie na myśli, jaki ma być. I co? Nic. Czas pokaże. Chciałabym, żeby był wyrazisty. Konkretny. Kobiecy. Czasami ciepły, delikatny, miękki, czasami szorstki, surowy i zimny, bo takie tematy też się zdarzają.

Wracam znowu. Dziś jest to drugi wpis, ale nie ma co narzekać, trzeba z tym jakość iść do przodu.

Pytanie za bezmiar punktów: co to znaczy być sobą? Wiesz jak jest, bycie sobą to ostatnio tak modny slogan, że aż głupio o tym pisać…? Nieprawda. Właśnie chcę w końcu podać jakiś konkret. Tak, w końcu ktoś powie, o co chodzi. Padło na mnie.

Przyjrzyj się najpierw poniższemu obrazkowi i wybierz, który typ to Ty:

byc sobą

Powyżej masz 3 typy „bycia sobą”:

1. Jak gwiazdy na niebie.

Nie wiesz, gdzie będziesz za chwilę. Twój nastrój może się zmienić w każdej sekundzie i nie masz zielonego pojęcia na jaki. Mnóstwo czasu spędzasz na analizowaniu swojego postępowania, bo z reguły go nie rozumiesz. Często głupio ci, żałujesz, nie wiesz co powiedzieć, okoliczności cię notorycznie zaskakują, a Twoja reakcja na nie jeszcze bardziej. Dużo czasu spędzasz w przeszłości, bo chcesz zrozumieć, czemu zachowałaś się tak, a nie inaczej. Jest jeden problem – odpowiedź i tak nie pomoże czy w przyszłości, bo nie wiesz, na którym miejscu „nieba” zabłyśniesz. Jesteś bardzo zagubiona i bardzo często zadajesz sobie dziwne pytania „Co ja robię nie tak?”, „dlaczego tak się zachowałam, przecież taka nie jestem?”, „jaka jestem?”

2. Ze skrajności w skrajność. Potrafisz się cieszyć, a za chwilę smucić. Ale tak na 100%. Nie lubisz w sobie tego, bo czujesz, że Twoja niestabilność robi z ciebie kogoś, kim nie jesteś, a nie wiesz kim jesteś, bo ciągle jesteś w drodze z jednej skrajności w skrajność. Twoje życie rozerwane jest między teraźniejszością a przeszłością, bo na przyszłość nie masz czasu. Właściwie na nic nie masz czasu. Praca nad sobą jest dla ciebie trudnym hasłem, ponieważ musiałabyś się zatrzymać i zrozumieć, zobaczyć, jakie skrajności Tobą rządzą (oczywiście, że one Tobą, a nie Ty nimi).

3. Wiesz, jaka jesteś. Wiesz, jaka możesz być. Doskonale znasz swoje cechy, znasz siebie. Nie zaskakujesz siebie po fakcie  „to ja jestem do tego zdolna?!”. Znasz siebie. Innych możesz zaskakiwać nieustannie, ale siebie znasz i wszystkie Twoje cechy są ci znane. Rozwijasz te, które lubisz, wygaszasz te, które ci przeszkadzają. Nie masz poczucia, że praca nad sobą oznacza zmienianie się w kogoś innego. Doceniasz możliwość rozwoju osobistego i czerpiesz z niego to, co chcesz. Na co dzień myślisz raczej „do przodu” bądź żyjesz chwilą. Przeszłość nie zajmuje Cię inaczej, niż tylko ewentualnie w chwilach wspomnień. Przyszłość jest otwartą księgą.

Najlepsze, że prawda jest taka, że każda z tych postaw jest „byciem sobą”. Różnice są właśnie w tym wewnętrznym uporządkowaniu. To nie jest tak, że któraś z tych postaw jest prawdziwsza, lepsza, słuszniejsza. Każda z nich jednak ma swoje plusy i minusy. Ostatnia ma ten minus, że trudniej w niej na spontaniczność, dwie pierwsze męczą swoją dynamiką i tempem, które nie daje właścicielce się dobrze poznać.

To wszystko są jednak postawy, które pokazują, jaki ktoś jest. Jak się dobrze rozejrzysz, to przypiszesz każdą osobę, którą trochę lepiej znasz, pod któryś z tych schematów. To o to chodzi w tym, że mamy wpływ na swoje życie. O to, a nie o to, że możemy przewidzieć przyszłość jak z magicznej kuli. W znaniu siebie, byciu sobą, nie chodzi bowiem o to, żeby wyprzedzać czas (to raczej domena ludzi bez wyobraźni, ponieważ nie można przewidzieć wszystkich okoliczności i zbyt wiele nie zależy od nas), chodzi o to, żeby iść przez życie w poczuciu wewnętrznej spójności.

Jeśli wiesz, że jesteś typem wewnętrznego roztrzepańca i dobrze ci z tym, zostaw to. Po prostu polub siebie.

Jeśli wiesz, że żyjesz między skrajnościami i dobrze ci z tym, na zdrowie, nie zmieniaj tego.

Jeśli znasz siebie i po prostu czerpiesz ze swoich cech jak ze szkatułki z biżuterią, świetnie. Nie zmieniaj tego.

Jeśli jednak widzisz, jak jest, a ci to nie współgra z duszą, to zacznij to zmieniać. Powoli. Slowly. Ale to jest punkt wyjścia.

Może się bowiem okazać, że Twoje skrajności są już daleko zmutowanie i zdeformowane, oddalone od Twojej osobowości. Może się okazać, że się przez to męczysz. Dobre jest to, że możesz to zmienić. Polecam dobrego psychologa, ale naprawdę dobrego.

Może się okazać, że twoja nieprzewidywalność zachowań i reakcji, którą tak wszyscy uwielbiają, bo taka fajna przez to jesteś, nie daje szczęścia Tobie i chcesz w końcu znaleźć środek. Zrób to. Poszukaj go.

Może się okazać, że w tym poukładanym kręgu samoznajomości naprawdę brakuje spontaniczności. Wyjdź czasami poza ten krąg. Najlepszą metodą na to jest ciekawy człowiek, który weźmie za rękę i powie „pokażę Ci coś”. Daj się zaskoczyć.

Bycie sobą ma różne oblicza. Naprawdę najważniejsze jest po prostu to zrozumieć.

Skąd to wiem? Bo długo byłam pomiędzy 1 a 2. W końcu weszłam na 3, ale bardzo, bardzo tego chciałam, tylko dzięki terapii w końcu mi się to udało. Dobry psycholog to skarb, bo wiele rozmów nie przeprowadzimy ze sobą, ani z przyjaciółmi, ani z wyimaginowanymi przyjaciółmi :), bo po prostu jest to kwestia odpowiedniego spojrzenia, pytań i braku założeń. Dobry psycholog to taki, który nie mówi nam tego, co chcemy usłyszeć. Naprawdę nam tego nie mówi.

A tylko tym sposobem możemy wyjść poza własny schemat.

I jeszcze jedno. Dlaczego o tym piszę? Bo czasami osiągamy w życiu punkt, że nie możemy ruszyć dalej. Chcemy, wiemy dokąd, ale coś nas blokuje. Odpowiedź będzie zawarta prawdopodobnie właśnie w tym schemacie, ponieważ jak bardzo byśmy nie chcieli zwalać winy za nasze życie na innych, to jednak zawsze będzie ono końcem końców efektem naszych decyzji. Zawsze. Gorąco polecam przyjrzenie się sobie pod takim kątem i być sobą z pełną świadomością 😉

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , , ,
Napisane w 100% bycia 40tką
5 comments on “Bycie sobą – instrukcja obsługi
  1. JJ pisze:

    Poruszył mnie bardzo ten wpis, najbardziej: „czasami osiągamy w życiu punkt, że nie możemy ruszyć dalej. Chcemy, wiemy dokąd, ale coś nas blokuje. Odpowiedź będzie zawarta prawdopodobnie właśnie w tym schemacie” – jestem w trakcie poszukiwania siebie i nie potrafię wyjść z przekonań, że dzieciństwo cały czas ma wpływ na moje życie. Nie potrafię się ruszyć, ale czytając wpisy zaczynam sobie pewne sprawy uświadamiać, a to dobry początek nowej drogi. Pozdrawiam i śledzę kolejne wpisy:)

  2. Jarek pisze:

    Dobry psycholog 🙂 Nadal nie wierzę w tych szarlatanów.
    Można też samemu dojść tam gdzie się chce. Potrzebny do tego jest spokój, wyciszenie, slow i wiele innych rzeczy. Pomaga samotność.

  3. kasia pisze:

    „…ponieważ jak bardzo byśmy nie chcieli zwalać winy za nasze życie na innych, to jednak zawsze będzie ono końcem końców efektem naszych decyzji.”

    Dokładnie. Jak często zwalamy winę na innych ludzi bądź okoliczności podczas, gdy przecież odpowiadamy za swoje życie w 100%.. Dopiero niedawno, dzięki zainteresowaniu coachingiem, uświadomiłam sobie ten fakt. Wcale nie taki oczywisty dla ludzi fakt.

    Bardzo zaciekawił mnie Twój tekst. Nawet więcej niż zaciekawił, przeczytam sobie go jeszcze minimum raz i przeanalizuję pod swoim kątem.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Kasia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: