W ułamku sekundy zawala się świat

Są chwile, które szczerze chwytają za serce i niestety niektóre na smutno.

Chyba każdy słyszał, czytał, że zginął w wypadku synek Filipa Chajzera. Ja się dowiedziałam z jego strony na facebook. Na tamtą chwilę zrobiło mi się po prostu smutno. Jak to ja, żadnych świeczek czy komentarzy, bo co tu komentować w takiej chwili. Potem, gdzieś mi się przewinęło przed oczami, że podobno ta okoliczność również wygenerowała jakiś hejt. No debili nie brakuje, nawet nie szukałam źródeł i nie miałam ochoty sprawdzać, o co chodzi.

Ostatnio zaczęłam nadrabiać lekturę zaległych magazynów „Skarb” (jest całkiem w porządku jak na drogeryjny magazyn), a w jednym z nich wywiad z p. Filipem. I słowa o synu. I ta fajna nadzieja na przyszłość. I ścisnęło mnie za serce konkretnie, bo…

Chyba każdy, kto stracił dziecko (bez względu na wiek), chociaż trochę czuje jego rozpacz.

Ale też co mnie zafrapowało, to to, że szkoda mężczyzny. Kojarzę go piąte przez dziesiąte, bo słabo jestem ze stacjami tv, ale nie dało się go nie zauważyć, bo jest bardzo pozytywnym człowiekiem. Fajnie zakręconym, z tym bezgranicznym poczuciem absurdalnego i abstrakcyjnego poczucia humoru. A przy tym jest jak mężczyzna z innej epoki. Dżentelmen z wartościami. To chyba on był prowokatorem okoliczności, w której ludzie się pięknie kompromitowali (chociaż to za duże słowo, bo nieznajomość jakiegoś projektanta w życiu nie będzie kompromitacją) nieznajomością „projektantów”. Sama sytuacja była koncertowa, bo pamiętam, że nawet mnie uśmiechnęła. Filip Chajzer jest człowiekiem z niesamowicie fajnym, podobno irytującym, poczuciem humoru. Jak na reportera lajfstajlowego idealnym.

I tak sobie migał przez szkło tv od czasu do czasu, zawsze uśmiechając mnie.

Ale tak sobie myślę, co teraz z nim będzie?

Wiem, że niektóre przeżycia coś w nas zabijają. Po prostu. Jak bardzo byśmy się do nich nie zdystansowali z czasem, to nagle umiera w nas jakaś zdolność, np. właśnie bezgranicznych wygłupów. Dziecko w nas traci śmiech. Uśmiecha się po czasie, ale nie umie się już tak śmiać. Po prostu nie umie.

I jest mi szalenie przykro, że Pan Filip Chajzer jest jednym z ludzi, którzy będą musieli się z tym zmierzyć. Kiedyś. Bo pewnie teraz jego ból jest nie do zniesienia. Kiedyś. Jak już zacznie widzieć i czuć normalnie.

I co zobaczy, co poczuje? Czy będzie miał w sobie nadal ten rodzaj abstrakcyjnej swobody,  rubasznego flirtowania z życiem i kamerą?

Dziś nikt tego nie wie.

A ja tylko szalenie życzę mu, żeby to przetrwał. Jest jeszcze tak młodym chłopakiem, że wiele może się zmienić.

Życzę mu, żeby kiedyś ten horyzont się przed nim znowu otworzył i żeby nie zatracił tej iskry, która go tak wyróżnia(ła). I już nawet nie chodzi mi o jego pracę, która była dla niego tak ważna, ale o niego samego. Dla niego, dla bliskich.

Advertisements
Informacje

emancypantka | kocham wolność i szukam równowagi między skrajnościami (smart&slow).

Tagged with: , , ,
Napisane w 100% bycia 40tką
2 comments on “W ułamku sekundy zawala się świat
  1. malwina pisze:

    zafrapować- zaciekawić, zainteresować, zaabsorbować, zaintrygować, wciągnąć, zająć, przyciągnąć/zwrócić czyjąś uwagę, przykuć czyjś wzrok, przyciągnąć czyjeś oko, wzbudzić w kimś zainteresowanie- „Ale też co mnie zafrapowało, to to, że szkoda mężczyzny.” Przepraszam, to nie hejt, to po prostu uwaga człowieka, który też kogoś stracił i nie chciałabym, żeby kogoś „zaintrygowało, że szkoda człowieka”.

    to już nie będzie ten sam człowiek, nie da się być po czymś takim. to już jest ciągła walka. a co do kompromitacji w jego prześmiewczym wywiadzie, to ludzie PODOBNO znający się na modzie zapytani, jak odbierają twórczość duetu Schleswig-Holstein odpowiadali długo i namiętnie, że owszem, że super i podobnie na pytanie, czy Hans Kloss im leży wizulanie, więc wiesz..nie napisałabym nigdy takiego tekstu o kimś, kto jest naprawdę ok, nie robi z siebie pizdy, nie gwiazdorzy i nie prosi się o komentarze. zwłaszcza, że kojarzysz go piąte przez dziesiąte.

    • Sarah Grace pisze:

      Malwina, racja, miało być „zafrasowało mnie’.

      Ja pisałam o człowieku, który żyje z żartowania i przeżywa dramat. W tym świetle wszystko inne jest dla mnie bez znaczenia. I jak to będzie dalej. A co do samej prowokacji – serio? Projektant Hans Kloss nawet mnie uśmiecha. Mamy dziwne czasy, bo ludziom nie chce się śmiać. Nie chodzi o to, że z siebie, tylko czuć humoru chwili. Budować czasami zabawnych skojarzeń. Dlaczego? Ja sama jestem wielką fanką abstrakcyjnego, absurdalnego poczucia humoru. Można powiedzieć, że to bywa płytkie, słabe, ale to nigdy nie ma na celu obrażania czy poniżania. Tak to czuję. Jest to też doskonała, niekończąca się lekcja dystansu do siebie. A w mediach za mało jest humoru. Po prostu humoru. Po tej sytuacji będzie mniej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow LASARA on WordPress.com

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 216 obserwujących.

Instagram
Jakby ktoś chciał zacząć od początku, to tu. #begging #hel #poland #ilovepl #travelphotography Niezmiennie : równowaga między skrajnościami #madebyml #balans #stemple Nic nie musisz. Fajnie... Bo możesz. <wolność> #madebyml #stemple #wolność Dziękuję za miniony dzień #madebyml #stemple #thanks #likeapray #mantra #sea🌊 #sky #clouds #ship #sunyday #ilovepl #chillout #hel #nafalochronie #ontheway #piękna #foka #ilovepl #nature #animals #chillout
Licznik:
  • 35,016 hits
%d blogerów lubi to: