Kobieta z przyszłości

Jestem kobietą z przyszłości, ba, żyję w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.

Skąd ten szalony wniosek?

W moim świecie kobiety traktowane są jak normalni, dorośli ludzie. Mężczyźni też. Nikt nie namawia kobiet do zajścia w ciążę. Ludzie mają dziecko wtedy, kiedy mogą przyjąć za nie odpowiedzialność. Już dawno minęły czasy, w których liczy się na pomoc państwa czy dziadków. Bycie rodzicem nie jest efektem „wpadki”. Prosty efekt świadomości związanej z seksem, ale też spokojne czerpanie z metod zapobiegawczych. Seks nie jest ani demonizowany, ani sprowadzany do świętości. Ludzie  potrafią się nim delektować, bez dawnych, sztucznych blokad. Seks po prostu jest taki, jakim każdy go sobie życzy mieć. Bez światopoglądowego zaglądania „pod kołdrę”. Nie, nie jest to hippisowska rozwiązłość, jest to jednak świadome korzystanie z własnych możliwości. Ludzie już dawno nie są osądzani przez pryzmat swoich wcześniejszych relacji. Dla każdego jednak ważne jest zdrowie i bezpieczeństwo. Wcześniej odpowiedzialność była rzadko wspominana. Ale to można zrozumieć, to wszystko musiało się podocierać, poukładać.

Nikt nie uczy kobiet, jak uniknąć gwałtu, bo mężczyźni są już na wyższym levelu ewolucji i po prostu nie gwałcą kobiet. Kobiety mężczyzn też nie gwałcą. Perwersje przeszły w słuszne miejsce w relacji i ludzie się nie napadają, jak przodkowie ciągnący kobietę za włosy do jaskini.

Kobiety są silne i mądre, bo cywilizacja ich od dawna już nie ogranicza. Dzięki tym zmianom potrafią też budować relacje, które nie są toksyczne. Kobiety po prostu przestały się bać, a to wyzwoliło ich naturalną delikatność i wrażliwość, które mądrze wykorzystywane są siłą.

Zaniknęły cyrki. Nie ma czegoś takiego, jak foczki bawiące się piłką na zawołanie, czy lwy skaczące przez obręcze, albo słonie turlające się ku uciesze gawiedzi. Gawiedź nie widzi już nic zabawnego w takiej tresurze i nie mówi, że to zabawne. Jedynym cyrkiem, jaki można i należy podziwiać, jest Circue du Solei. Zwierzęta są po prostu zwierzętami. To udomowione, te dzikie i te będące traktowane jak członkowie rodziny.

Ludzie się szanują. Nie, nie chodzi o to, że wszyscy się kochają i chodzą jakby przedawkowali leczniczego zioła. Chodzi o to, że się tolerują. Przestali się zabijać, bo… tak, ewolucja. Nauczyli się wyznaczać granice i określili zasady przekraczania ich bez zabijania się. Napady też są pieśnią przeszłości, bo kary są tak uciążliwe, a wykrywalność tak wysoka, że tylko pojedynczy desperacji podejmują się takich kroków. Przeważnie ci, których kobieta zostawiła, bo niestety ale na to nie ma lekarstwa i co jakiś czas ktoś robi coś szalenie głupiego. Nie zmienia to faktu, że przemoc jest mi obca. Po prostu. Znam ją jedynie z mediów.

Ludzie oddzielają tolerancję od akceptacji. Kiedyś było tak, że na siłę wręcz próbowano wmawiać im, że tolerancja i akceptacja są równoznaczne. Odstąpiono od tego i wreszcie nastał względny sposób. Ważne było też naprowadzenie tych, którzy się nie czuli tolerowani i mnóstwo środków przeznaczono na programy naprowadzające i budujące poczucie wartości. Właściwie chyba do dziś są kontynuowane. Dzięki temu zniknęły z ulic wszelkie parady równości, bo wszyscy wiedzą, że są w tym społecznym obszarze równi i nie muszą się tego domagać.

Nikt nie podchodzi histerycznie patriotycznie do (e)migracji. Ludzie zmieniają miejsce zamieszkania między miastami, wsiami, państwami i kontynentami. Po prostu. Względy ekonomiczne i polityczne są jakimś tłem, ale zawsze były. Ważniejsza jest ciekawość i świadome szukanie środowiska, które ludziom odpowiada. Ludzie zawsze dobierają się podobieństwami, a to oznacza, że gdy akurat stwierdzają, że obecne środowisko im nie odpowiada, to je po prostu zmieniają. Tak, to chyba największa zmiana w procesie ewolucji  – ludzie lubią zmiany. Kiedyś na hasło zmiana dostawali gęsiej skórki.

Nowoczesne technologie otworzyły niesamowite możliwości elastyczności. Znajomość języków obcych zatarła granice geograficzne. Świat pulsuje zdrowym tempem, różnym, w różnych obszarach. Każdy może znaleźć swoje własne miejsce i nie zastanawia się nawet „czy” go szukać.

Ludzie przyszłości pozbyli się wewnętrznych granic, lęków, które blokowały rozwój. Owszem, są miejsca, gdzie czas się zatrzymał, ale odwiedza się je jako zabawną ciekawostkę. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale są to nadal znaki przeszłości.

Nie zmienia to faktu, że gdy trafiam na jakieś archaiczne poglądy, czy zachowania z pogranicza średniowiecza, to mnie to bawi. Po prostu. Ja się nie oburzam, jak nie oburzam się na eksponaty, czy opisy muzealno-historyczne. Ja po prostu się dziwię, że dzieją się dziś, bo to tak, jakbym nagle zobaczyła dyby na środku rynku miasta, albo usłyszała oburzenie, na fakt, że kobieta nie była dziewicą w dniu ślubu, czy opinie, że po rozwodzie, matki się lepiej nadają do opieki na dziećmi, niż  ojcowie, bo tak. Naprawdę pocieszne są swoją archaicznością, jak niezrozumiałe są powody wojen, będących potężnym nieporozumieniem czasów. W przyszłości będą znane tylko z książek.

Dziś po prostu dziwią.

Jedno, z czym świat ma ciągle problem, to szalona nadpodaż. Wszystkiego. Nadal trwa jakiś szalony galop nadprodukcji bez celu. Ale to się też pewnie zmieni, bo rosnące koszty zasobów (efekt ich wyczerpania) nałożą w końcu na to jakiś limit. Podaż i popyt też się względnie wyrównają. Przynajmniej na jakiś czas. Ludzie bowiem zaczną świadomie nabywać.

Czy Ty jesteś człowiekiem przyszłości? Czy ciebie niektóre opinie czy działania wysyłają w podróż w czasie. Czy czujesz w takich chwilach opary jakiejś zamierzchłej przeszłości? Jeśli tak, to doskonale. Jesteśmy z tej samej przyszłości 😉

Reklamy

4 myśli na temat “Kobieta z przyszłości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s